Skala, podatek liniowy czy ryczałt w 2027 roku? Nowa stawka PIT 24 proc. zmienia dotychczasowe kalkulacje

image

Wybór formy opodatkowania działalności gospodarczej w 2027 roku może wymagać przeliczenia biznesu od początku. Rząd zapowiedział przebudowę skali PIT: stawka 12 proc. ma obowiązywać do 130 tys. zł dochodu, następnie pojawi się nowy przedział ze stawką 24 proc. dla nadwyżki ponad 130 tys. zł do 150 tys. zł, a dopiero powyżej 150 tys. zł ma być stosowane 32 proc. Kwota wolna ma pozostać na poziomie 30 tys. zł. Dla przedsiębiorców rozliczających się według skali oznacza to złagodzenie momentu wejścia w najwyższą stawkę. Ministerstwo Finansów szacuje, że maksymalna korzyść wynikająca z nowych progów może wynieść 3600 zł rocznie.

Jednocześnie wybór nie sprowadza się do porównania 12, 19, 24 i 32 proc. Podatek liniowy nadal ma stawkę 19 proc. niezależnie od wysokości dochodu, ale przedsiębiorca płaci przy obecnych zasadach składkę zdrowotną w wysokości 4,9 proc. dochodu i może w określonym limicie uwzględniać zapłacone składki zdrowotne w kosztach lub odliczać je od dochodu. Na skali składka wynosi 9 proc., a ryczałt rozlicza się od przychodu bez pomniejszania go o koszty działalności. Dodatkowo od 2027 roku rząd chce radykalnie obniżyć limit pozwalający wybrać ryczałt - z 2 mln euro do 250 tys. euro. To sprawia, że kalkulacja na kolejny rok będzie znacznie bardziej indywidualna niż dotychczas.

Jak ma wyglądać nowa skala podatkowa PIT w 2027 roku?

Według projektu UD458 pierwszy przedział skali ma zostać wydłużony ze 120 tys. do 130 tys. zł. Do tego poziomu będzie obowiązywała stawka 12 proc., przy zachowaniu kwoty wolnej od podatku wynoszącej 30 tys. zł. Następnie pojawi się zupełnie nowy przedział. Nadwyżka dochodu ponad 130 tys. zł do 150 tys. zł ma być opodatkowana stawką 24 proc. Dopiero część dochodu przekraczająca 150 tys. zł będzie podlegała stawce 32 proc. Nie oznacza to oczywiście, że przedsiębiorca z dochodem 160 tys. zł zapłaci 32 proc. od całej kwoty. Skala pozostaje progresywna, więc najwyższa stawka obejmie wyłącznie część znajdującą się ponad drugim progiem.

Zmiana jest szczególnie istotna dla przedsiębiorców osiągających dochód w okolicach 120-150 tys. zł. Według obecnych zasad po przekroczeniu 120 tys. zł każda kolejna złotówka wpada od razu w stawkę 32 proc. Po reformie pierwsze 10 tys. zł ponad dotychczasowy próg pozostanie jeszcze w stawce 12 proc., a kolejne 20 tys. zł będzie rozliczane według 24 proc. Przykładowo przy 150 tys. zł dochodu sam PIT według projektowanej skali wynosiłby około 16,8 tys. zł, podczas gdy przy obecnej skali byłoby to około 20,4 tys. zł. Różnica odpowiada maksymalnej oszczędności 3600 zł wskazywanej przez resort.

Czy stawka PIT 24 proc. sprawi, że skala będzie bardziej opłacalna dla przedsiębiorców?

Dla części przedsiębiorców zdecydowanie tak. Dotychczas jednym z najważniejszych argumentów przeciwko skali był gwałtowny skok z 12 do 32 proc. po przekroczeniu 120 tys. zł dochodu. Podatek liniowy z niezmienną stawką 19 proc. wyglądał przy wyższych dochodach znacznie bardziej przewidywalnie. Nowy przedział 24 proc. osłabia ten argument, szczególnie dla osób, które przekraczają pierwszy próg tylko o kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych. Przedsiębiorca z dochodem około 130-150 tys. zł nie będzie już automatycznie płacił 32 proc. od całej nadwyżki ponad dotychczasowe 120 tys. zł.

Nie można jednak powiedzieć, że skala od 2027 roku automatycznie wygra z podatkiem liniowym. Na skali trzeba uwzględnić również 9-procentową składkę zdrowotną od dochodu, podczas gdy przedsiębiorca liniowy płaci obecnie 4,9 proc. Różnica 4,1 punktu procentowego zaczyna mieć coraz większe znaczenie wraz ze wzrostem zysku. Z tego powodu osoba z wysokim dochodem może zapłacić niższy PIT na skali niż wcześniej, ale nadal łącznie ponieść wyższy koszt PIT i zdrowotnego niż przy podatku liniowym. Każdą decyzję trzeba więc opierać na łącznym obciążeniu, a nie na samej nominalnej stawce podatku.

Przy jakim dochodzie podatek liniowy może być korzystniejszy od skali w 2027 roku?

Nie istnieje jeden uniwersalny próg dochodu, po którego przekroczeniu każda firma powinna przejść na liniowy PIT. Można jednak wykonać uproszczoną kalkulację. Przy obecnych zasadach zdrowotnych i bez uwzględniania ulg, wspólnego rozliczenia, składek społecznych oraz innych szczególnych odliczeń skala po projektowanej reformie może pozostawać bardzo konkurencyjna jeszcze przy dochodzie znacznie przekraczającym 150 tys. zł. W prostym modelu uwzględniającym PIT oraz składkę zdrowotną punkt zbliżenia obu wariantów może pojawiać się dopiero w okolicach 170-180 tys. zł rocznego dochodu. Jest to jednak wyłącznie orientacyjny wynik, a nie podatkowa granica wynikająca z ustawy.

Już niewielka zmiana założeń może przesunąć ten punkt o dziesiątki tysięcy złotych. Przedsiębiorca posiadający małżonka z niskimi dochodami może bardzo dużo zyskać na wspólnym rozliczeniu według skali. Osoba samotna bez ulg przy dochodzie 250 tys. zł może natomiast zdecydowanie mocniej odczuć stawkę 32 proc. i 9-procentową składkę zdrowotną. Liniowy PIT zachowuje stałą stawkę 19 proc., a zapłaconą składkę zdrowotną można według obecnych przepisów zaliczyć do kosztów lub odliczyć od dochodu do ustawowego limitu. W 2026 roku limit ten wynosi 14 100 zł, natomiast wartość na 2027 rok będzie wymagała osobnego ustalenia.

Jak składka zdrowotna zmienia wybór między skalą a podatkiem liniowym?

To właśnie składka zdrowotna często przesądza o wyniku kalkulacji. Na skali podatkowej jej stawka wynosi obecnie 9 proc. podstawy, natomiast przedsiębiorcy na podatku liniowym płacą 4,9 proc. podstawy. Przy dochodzie 100 tys. zł różnica wynikająca wyłącznie ze stawek procentowych jest jeszcze stosunkowo ograniczona. Przy 200 czy 300 tys. zł staje się znacznie bardziej odczuwalna. Trzeba przy tym pamiętać o minimalnym poziomie składki i zasadach rocznego rozliczenia. ZUS potwierdza, że wysokość składki przedsiębiorcy zależy między innymi od formy opodatkowania oraz faktycznego dochodu lub przychodu.

Dodatkową przewagę podatku liniowego daje możliwość podatkowego uwzględniania składki zdrowotnej w określonym limicie. Na skali przedsiębiorca nie korzysta z analogicznego mechanizmu. To oznacza, że porównanie "24 proc. kontra 19 proc." może prowadzić do błędnego wniosku. Przedsiębiorca znajdujący się w nowym 24-procentowym przedziale zapłaci wprawdzie tę stawkę tylko od części dochodu, ale jednocześnie może mieć wyższy koszt zdrowotnego. Z kolei osoba na liniowym płaci 19 proc. od całego dochodu bez kwoty wolnej i bez progresji. Dopiero po połączeniu obu elementów w jednej symulacji można zobaczyć rzeczywisty koszt wybranej formy.

Kiedy ryczałt może nadal być najbardziej opłacalny w 2027 roku?

Ryczałt pozostaje bardzo atrakcyjny przede wszystkim dla działalności o wysokiej marży i niewielkich kosztach. Podatek jest obliczany od przychodu, a przedsiębiorca nie pomniejsza podstawy o typowe koszty uzyskania przychodów. Jeżeli jednak koszty są bardzo małe, nie musi to stanowić problemu. Stawki zależą od rodzaju działalności i wynoszą obecnie między innymi 3 proc., 5,5 proc., 8,5 proc., 12 proc., 14 proc., 15 proc. i 17 proc. Dlatego freelancer lub przedsiębiorca świadczący określone usługi może przy właściwej stawce zapłacić znacznie mniej podatku niż przy 19-procentowym liniowym PIT albo skali.

Największą pułapką jest porównywanie procentów bez sprawdzania podstawy podatku. Przedsiębiorca z przychodem 300 tys. zł i kosztami 20 tys. zł ma zupełnie inną sytuację niż firma z takim samym przychodem i kosztami 180 tys. zł. Pierwszy może na ryczałcie zyskać bardzo dużo, drugi może zapłacić podatek od kwoty znacznie przewyższającej rzeczywisty zysk. Dochodzi także ryczałtowa składka zdrowotna, której poziom zależy od progów przychodowych. W 2026 roku obowiązują trzy podstawy odpowiadające 60, 100 i 180 proc. przeciętnego wynagrodzenia, zależnie od poziomu przychodów.

Jak nowy limit ryczałtu 250 tys. euro zmieni wybór formy opodatkowania w 2027 roku?

To może być dla części przedsiębiorców znacznie większa zmiana niż nowa stawka PIT 24 proc. Obecnie możliwość wyboru ryczałtu jest uzależniona od limitu przychodów wynoszącego 2 mln euro. Projekt UD458 zakłada obniżenie go od 2027 roku do 250 tys. euro. Przy wyborze ryczałtu na 2027 rok badane mają być przychody osiągnięte w 2026 roku. Jeżeli przedsiębiorca przekroczy w 2026 roku równowartość 250 tys. euro, według proponowanych zasad nie będzie mógł pozostać na ryczałcie w następnym roku i będzie musiał rozważyć skalę albo podatek liniowy.

Zmiana może dotknąć przede wszystkim dobrze zarabiających specjalistów B2B, firmy usługowe i inne działalności o wysokich obrotach, które dzięki niskim kosztom bardzo dobrze korzystały z ryczałtu. Ministerstwo Finansów wskazuje, że w 2024 roku około 43 tys. podatników ryczałtowych osiągnęło przychody przekraczające 250 tys. euro, a ich łączne przychody wyniosły około 102 mld zł. Resort argumentuje, że ryczałt miał być uproszczoną formą dla mniejszej działalności i dlatego chce wrócić do znacznie niższego limitu. Dla przedsiębiorców oznacza to konieczność obserwowania już wyników 2026 roku, ponieważ to one mogą odebrać dostęp do ryczałtu w 2027 roku.

Co oznacza nowa stawka ryczałtu 17 proc. po przekroczeniu 300 tys. euro przychodu?

Projekt przewiduje jeszcze jedno ograniczenie. Jeżeli przedsiębiorca prawidłowo rozpocznie rok na ryczałcie, ale jego przychody w trakcie tego samego roku przekroczą 300 tys. euro, nadwyżka ponad tę kwotę ma być opodatkowana nową stawką 17 proc. Mechanizm ma obowiązywać niezależnie od tego, jaka niższa stawka ryczałtu była wcześniej właściwa dla rodzaju działalności. Oznacza to, że przykładowa działalność opodatkowana przez większą część roku stawką 8,5 czy 12 proc. mogłaby od nadwyżki ponad granicę 300 tys. euro zapłacić już 17 proc.

Nie ma sprzeczności pomiędzy limitem 250 tys. euro i progiem 300 tys. euro. Pierwszy limit jest badany na podstawie poprzedniego roku i decyduje, czy przedsiębiorca może w ogóle rozpocząć kolejny rok na ryczałcie. Jeżeli spełnia warunek, ale w trakcie bieżącego roku jego działalność gwałtownie rośnie i przychód przekroczy 300 tys. euro, pozostaje na ryczałcie do końca roku, lecz od nadwyżki zapłaci 17 proc. Dopiero w następnym roku utraci prawo do tej formy z powodu przekroczenia limitu 250 tys. euro. Ministerstwo w projekcie wyjaśnia ten mechanizm wprost.

Czy wysokie koszty prowadzenia firmy przemawiają przeciwko ryczałtowi w 2027 roku?

Im większy udział kosztów w przychodach, tym dokładniej trzeba porównywać ryczałt z formami opartymi na dochodzie. Przy ryczałcie zakup sprzętu, leasing samochodu, wynajem biura, wynagrodzenia pracowników, marketing czy usługi podwykonawców co do zasady nie obniżają podstawy opodatkowania. Na skali i podatku liniowym podatek jest natomiast naliczany od dochodu po uwzględnieniu podatkowych kosztów. Firma osiągająca 500 tys. zł przychodu i 350 tys. zł kosztów ma ekonomicznie 150 tys. zł dochodu, ale na ryczałcie podatek nadal jest związany przede wszystkim z całym przychodem.

Dlatego ryczałt szczególnie dobrze sprawdza się w biznesach usługowych wymagających głównie pracy własnej przedsiębiorcy, natomiast może przestać być atrakcyjny przy działalności kapitałochłonnej. Nie można jednak stosować jednej reguły dla całych branż, ponieważ stawki ryczałtu są bardzo różne. Handel może korzystać z innej stawki niż doradztwo, IT, opieka zdrowotna czy budownictwo. Dodatkowo właściwa klasyfikacja usługi według PKWiU może przesądzić o poziomie podatku. Przed wyborem ryczałtu trzeba więc najpierw ustalić prawidłową stawkę dla faktycznie wykonywanych czynności, a dopiero później porównywać ją ze skalą i liniowym PIT.

Czy wspólne rozliczenie z małżonkiem może sprawić, że skala wygra z podatkiem liniowym?

Tak i jest to jeden z powodów, dla których prosty kalkulator oparty wyłącznie na dochodzie firmy może dawać błędną odpowiedź. Podatek liniowy wyklucza co do zasady preferencyjne wspólne rozliczenie z małżonkiem oraz jako osoba samotnie wychowująca dziecko, z wyjątkiem szczególnych przypadków zerowego PIT-36L wskazanych przez administrację podatkową. Na skali przedsiębiorca zachowuje możliwość korzystania z preferencji dostępnych podatnikom rozliczającym dochody na zasadach ogólnych. Jeżeli jeden z małżonków uzyskuje wysoki dochód, a drugi niewielki lub żaden, wspólne rozliczenie może znacząco ograniczyć podatek.

Nowe progi mogą jeszcze wzmocnić ten efekt, ponieważ przy wspólnym rozliczeniu dochody są rozliczane według zasad właściwych dla małżonków i zastosowanie progów może prowadzić do odsunięcia momentu wejścia w wyższą stawkę. W praktyce przedsiębiorca, który patrząc wyłącznie na własny dochód uznałby liniowe 19 proc. za oczywisty wybór, po uwzględnieniu sytuacji rodzinnej może otrzymać wynik korzystniejszy dla skali. Podobnie znaczenie mogą mieć określone ulgi i odliczenia dostępne na zasadach ogólnych. Z tego powodu decyzja o formie opodatkowania powinna obejmować całe gospodarstwo domowe, jeżeli przedsiębiorca ma możliwość wspólnego rozliczenia.

Czy kwota wolna 30 tys. zł nadal będzie przewagą skali podatkowej w 2027 roku?

Tak. Projekt przewiduje pozostawienie kwoty wolnej na obecnym poziomie 30 tys. zł. Oznacza to, że mimo braku zapowiadanej wcześniej podwyżki do 60 tys. zł skala nadal zachowuje przewagę, której nie ma podatek liniowy. Przy niskich i średnich dochodach jej wpływ jest bardzo istotny. W praktyce 12-procentowa stawka nie oznacza więc, że przedsiębiorca zapłaci 12 proc. od każdej złotówki dochodu od początku roku. Kwota zmniejszająca podatek wynikająca z 30 tys. zł kwoty wolnej obniża należny PIT.

Podatek liniowy nie posiada analogicznej kwoty wolnej. Stawka 19 proc. jest natomiast stała niezależnie od wysokości dochodu. To jedna z przyczyn, dla których liniowy PIT bywa mało atrakcyjny przy niższych dochodach, ale zaczyna konkurować ze skalą wraz ze wzrostem zysku firmy. W 2027 roku przesunięcie stawki 32 proc. do 150 tys. zł dodatkowo rozszerzy zakres, w którym skala może być korzystna. Nie należy jednak analizować kwoty wolnej w oderwaniu od zdrowotnego. Korzyść w PIT może zostać częściowo skompensowana przez wyższą, 9-procentową składkę zdrowotną na skali.

Jak samodzielnie porównać skalę, podatek liniowy i ryczałt na 2027 rok?

Najpierw trzeba oszacować realny roczny przychód oraz wszystkie podatkowe koszty działalności. Różnica daje orientacyjny dochód, który będzie podstawą porównania skali i liniowego PIT. Następnie należy policzyć podatek według nowych progów skali oraz 19 proc. podatku liniowego, a do obu wariantów dodać odpowiednią składkę zdrowotną. Przy ryczałcie trzeba zamiast dochodu zastosować przychód i właściwą stawkę wynikającą z rodzaju działalności. Dopiero później należy uwzględnić możliwość odliczenia części składki zdrowotnej, ulgi, wspólne rozliczenie, składki społeczne i inne elementy wpływające na rzeczywistą podstawę podatku.

W praktyce warto przygotować przynajmniej trzy scenariusze zamiast jednego. Pierwszy powinien odpowiadać ostrożnym prognozom sprzedaży, drugi realnemu planowi, a trzeci bardzo dobremu rokowi. Jest to szczególnie ważne w 2027 roku ze względu na planowany limit ryczałtu oraz stawkę 17 proc. po przekroczeniu 300 tys. euro przychodów. Forma, która wygląda najlepiej przy przychodzie 600 tys. zł, może przestać być korzystna albo nawet dostępna przy 1,3 mln zł. Równie ważne są koszty. Przedsiębiorca powinien policzyć nie tylko bieżące wydatki, ale także planowane inwestycje, leasing, zatrudnienie i amortyzację.

Do kiedy przedsiębiorca może zmienić formę opodatkowania na 2027 rok?

Przedsiębiorca wybierający podatek liniowy powinien złożyć odpowiednie oświadczenie do właściwego naczelnika urzędu skarbowego lub dokonać wyboru poprzez CEIDG. Termin przypada co do zasady do 20. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym został osiągnięty pierwszy przychód w danym roku podatkowym. Jeżeli pierwszy przychód pojawi się dopiero w grudniu, termin upływa z końcem roku podatkowego. Analogiczne zasady dotyczą wyboru ryczałtu. Skala jest natomiast podstawową formą opodatkowania, więc przedsiębiorca, który nie wybierze innej dostępnej formy, rozlicza działalność właśnie według zasad ogólnych.

W przypadku ryczałtu w 2027 roku trzeba będzie dodatkowo sprawdzić przychód z 2026 roku. Jeżeli projekt zostanie uchwalony w obecnej formie i przychód przekroczy równowartość 250 tys. euro, wybór ryczałtu na kolejny rok nie będzie możliwy. W takiej sytuacji przedsiębiorca będzie musiał już przed terminem wyboru zdecydować pomiędzy skalą i podatkiem liniowym. Dlatego kalkulacji na 2027 rok nie warto odkładać do lutego. Firmy zbliżające się w 2026 roku do nowego limitu powinny monitorować sprzedaż jeszcze przed zakończeniem roku, bo o dostępności jednej z trzech najpopularniejszych form opodatkowania mogą przesądzić wyniki osiągnięte kilka miesięcy wcześniej.

Czy nowe zasady PIT i ryczałtu na 2027 rok są już ostatecznie uchwalone?

Nie. Na 7 września 2026 roku najważniejsze rozwiązania opisane w projekcie UD458 nadal są propozycją legislacyjną. Rząd oficjalnie zapowiedział podniesienie pierwszego progu skali do 130 tys. zł, wprowadzenie stawki 24 proc. do 150 tys. zł, pozostawienie 32 proc. powyżej tego poziomu oraz obniżenie limitu ryczałtu do 250 tys. euro. Parametry te zostały również uwzględnione w rządowych założeniach dotyczących budżetu na 2027 rok, ale projekt musi jeszcze przejść proces legislacyjny.

Dlatego przedsiębiorca może już przygotowywać symulacje według zaproponowanych zasad, ale nie powinien jeszcze traktować ich jako niezmiennego prawa. Szczególnej uwagi wymaga również składka zdrowotna, ponieważ jej ostateczne kwoty na 2027 rok będą zależeć od parametrów obowiązujących w nowym roku, a część z nich nie jest jeszcze znana. Kierunek zmian jest jednak czytelny. Skala stanie się bardziej konkurencyjna dla osób osiągających dochody w okolicach dotychczasowego drugiego progu, podatek liniowy nadal może bronić się przy wyższych dochodach, a ryczałt pozostanie atrakcyjny dla działalności o niskich kosztach, lecz dostęp do niego ma zostać znacznie ograniczony. W 2027 roku wybór formy opodatkowania będzie więc wymagał przeliczenia całego modelu działalności, a nie tylko spojrzenia na jedną stawkę podatku.